fivefingers w górach

Buty fivefingers

Buty fivefingers

Model: SPYRIDON MR

Dane techniczne ze strony dystrybutora http://sklep.bosastopa.pl/

OPIS:
„SPYRIDON MR stworzony dla minimalistów biegających trailowo. Jest to doskonały model na nieprzewidywalne podłoże. Technologia Vibram 3D Cocoon (izolacja od ostrych krawędzi podłoża), wkomponowana w podeszwę o specjalnym terenowym bieżniku („kostki” 360°) daje poczucie bezpieczeństwa i świetną przyczepność we wszystkich możliwych kierunkach. Ponadto „szybka sznurówka”, elastyczny, oddychający materiał na wierzchu czynią tę nowość tzw. „must have” dla każdego, kto podczas swoich treningów biegowych zapuszcza się w teren.

Grubość podeszwy 7mm: (mieszanka X-Trek + 3D Cocoon Tech.) 4mm + 3mm wkładka PU oraz antybakteryjna wyściółka Dri-Lex® (3-warstwowa konstrukcja: zapachoodporna, antybakteryjna oraz bardzo wytrzymała. Dzięki tej technologi twoja stopa pozostaje sucha i ciepła).

PRZEZNACZENIE:
bieganie terenowe, poza asfaltem, outdoor, trekking (wycieczki górskie), wędrówki, wymagające podłoża, błoto, piasek, żwir.

MASA BUTA:
rozmiar męski 43: 160 gramów, rozmiar damski 38: 119 gramów

CZYSZCZENIE:
Prać w pralce w temp. do 30°C, program prania łagodny, nie wirować. Suszyć z dala od promieni słonecznych czy źródła ciepła.”

Nasze testy:

Specyfikacja naszego testu obejmowała:

Miejsce testu: Najwyższe góry w Polsce (Tatry)

Czas testu właściwego: 5 dni

Czas przygotowawczy (adaptacyjny) do nowych butów przed wyprawą: 3 dni

Warunki: Marsz z plecakiem (18 kg) po górach rekreacyjnie w towarzystwie.

Trasa: Podzielona na dniDzień_1_testu

Dzień 1:

Założenie dnia: Adaptacja, rozchodzenie, obserwacja

Istotne informacje mogące mieć wpływ na marsz: 

  • Dojazd na miejsce nocnym zatłoczonym PKS, mało miejsca na nogi, przerywany sen w warunkach komfortu na granicy 60%.
  • Deszcz od przyjazdu (około 6.40 do godziny 14.00)
  • Wiatr około 6-7m/s

Start marszu: 7.40 Siwa Polana dojście do schroniska PTTK (Na polanie Chochołowskiej) zostawienie plecaka i marsz w deszczu

Nasza Opinia:

  • Informacja wstępna: Sprzedawca w sklepie poinformował mnie o adaptacji użytkownika do butów (około 30 dni), powinniśmy używać je zanim zaczniemy je używać non stop. Proces ten podyktowany jest innym sposobem chodzenia niż w normalnych butach. Nowi użytkownicy muszą przywyknąć do zmiany sposobu chodzenia. Doradca klienta w sklepie stacjonarnym w Promenadzie polecił mi abym wziął te buty jako drugie (zastępcze). Sugestię taką podyktował właśnie okresem adaptacji, który jest uzależniony od wielu czynników. Ćwiczę siłowo oraz dużo podróżuję (na nogach i z plecakiem) chodzę również na bosaka (po domu) i widzę, że inaczej stawiam stopy chodząc bez butów. Dlatego podjąłem decyzję, że buty te do testowania będą głównymi i jedynymi butami (dodatkowymi natomiast sandały – jako buty do regeneracji i odpoczynku będąc np w schronisku). Długo jednak myślałem aby zabrać buty trekingowe zapasowe. Zdecydowała jednak waga (buty zapasowe to dodatkowe około 2 kg do plecaka.
  • Obawy. Nieusztywniona kostka możliwość kontuzji przy złym postawieniu stopy. Niskość buta psychicznie również wpłyneła na mój dyskomfort zabezpieczenia przed żmijami. Chociaż nigdy w życiu mnie żadna nie ugryzła a przeszedłem w różnych podróżach ponad kilkanaście tysięcy km. Po dalszej analizie buta miałem kolejne obawy. Otóż najgrubsza podeszwa jaka jest w modelach fivefingers (czyli SPYRIDON MR), nadal jest ona bardzo cienka w porównaniu do innych butów turystycznych. Wygląda jak 1/3 lub nawet 1/4 porządnego buta trekingowego. Kolejna moja obawa to to, że buty kupuje się idealnie dopasowane. Mając jednak doświadczenie wysokogórskie i trekingowe wiem o tym, że nogi puchną. Czy nie będą mnie cisneły? Dopiero jak ruszyłem w deszczu i poczułem wiatr na mokrych spodniach pojawiła się kolejna obawa skarpety jakie kupiłem były bardzo niskie. Obawiałem się przewiania miejsc dotąd chronionych przez but lub wyższe skarpety. Obawiałem się również odcisków i otarć. Między palcami nigdy nie miałem niczego nie wiem jak się zachowają te miejsca. Zastanawiałem się czy 5 palców w bucie nie będzie problematyczne z wchodzeniem kamieni między palce.
  • Marsz po równym. Pomimo 3 dni ciągłego chodzenia w nich jeszcze do końca nie opanowałem ergonomicznej techniki chodzenia w nich.
  • Marsz po kamieniach. Problem mały pojawił się, gdy droga zamieniła się w kamienistą. Kamienie małe czuć było jednak dało radę iść.
  • Marsz pod górę i po kamieniach. I tutaj bardzo miło się zaskoczyłem. Niskość buta okazała się tutaj mega przydatną cechą butów. Do tej pory chodziłem w butach „asekurujących” kostkę jednak przez to ruchomość w tym stawie diametralnie spadała. Teraz okazało się dla mnie, że wysokość buta to jest mit.
  • Marsz z góry po kamieniach. Tutaj tego dnia był dla mnie największy kryzys. Stopy mnie bardzo bolały. Uginały mi się kolana przy stawaniu na kanciate lub bardzo wbijające się kamienie. Do tego schodzenie nawet po płaskich kamieniach, po około godzinie stało się straszne. W myślach pojawiały się bardzo wulgarne słowa. Przy schodzeniu zaletą również okazała się niskość buta, która pozwalała na większą ruchomość stopy.
  • Deszcz i woda. Buty Fivefingers pomimo, że na wierzchu po laniu wodą woda z nich spływa to jednak ma miejsca (między palcami), oraz z boku, gdzie momentalnie przemaka. Używałem skarpet Injinji z wełny merynosów i po chwilowym wejściu w kałużę czułem ulgę dla stóp (zimno, mokro). jednak bardzo szybko wydawało mi się, że skarpety i but wysycha. tak wieć po 5 minutach miałem komfort, że idę w prawie suchych butach. Po zdjęciu butów ze skarpet mogłem wycisnąć sporo wody. Jednak nie czułem tego. Podczas jednej z przerw kiedy po deszczu wyszło Słońce zdjąłem buty i skarpety (wtedy zobaczyłem jak dużo wody mogę z nich wycisnąć). Po 30 minutach musiałem jednak założyć mokre skarpety i buty i iść dalej. Tutaj miło się zaskoczyłem. Przy zakładaniu skarpet czułem mały dyskomfort, że są wilgotne natomiast już za chwilę wydawało mi się, że buty i skarpety są suche. Buty specjalnie wieczorem zostawiłem w średnio ciepłym miejscu, bez żadnych metod osuszania ich (np papier). Buty następnego dnia były suche. Skarpetki czuć było, że są jeszcze wilgotne (po wieczornym powieszeniu ich koło butów) jednak na 15 minut włożyłem sobie je pod koszulkę aby ogrzać je własnym ciepłem i po wyjęciu były suche.
  • Odciski i otarcia. Po pierwszym dniu wyprawy gdzie bardzo się tego obawiałem, nie zanotowałem totalnie nic.
  • Skarpetki. Wspomniane już wyżej Injinji meryos sprawdziły się super w warunkach mokrych.
  • Mięśnie. Podczas chodzenia czułem mięsień przypiszczelowy oraz brzuchaty łydki. Obawiałem się, że z przypiszczelowym (od mokrych spodni i wiatru mogę sobie go obciążyć). Podczas jednej z wypraw miałem taką przygodę, że musiałem na półtora dnia zrobić sobie przymusową przerwę.

Dzień_2_testu

Dzień 2:

Założenie dnia: Marsz z plecakiem

Istotne informacje mogące mieć wpływ na marsz: 

      • Sen około 12 h (Po poprzednim dniu przyjścia do schroniska i deficycie snu z autobusu oraz zmoknięciu na deszczu. Po przyjściu do schroniska i zabiegach higieniczno, gastronomicznych. Zażyłem Ibuprom przeciwzapalnie oraz 2 tabletki  rutinoscoribnu a na mięśnie przypiszczelowe i brzuchatego łydki i pobliskie stawy i więzadła użyłem maści przeciwzapalnej tak prewencyjnie.

Start marszu: 8.00 od schroniska PTTK (Na polanie Chochołowskiej) do schroniska PTTK Ornak

Nasza Opinia:

      • Informacja wstępna: Bardzo obawiałem się stóp po wczorajszym dniu, jednak o dziwo było wszystko ok. Zachmurzone niebo bez deszczu.
      • Marsz po równym. Za mała odległość, aby porównać do poprzedniego dnia.
      • Marsz po kamieniach. O dziwo było dużo lepiej. Nastąpiła adaptacja do bólu, i tylko około 4 razy ugieły mi się kolana po stanięciu na jakiś kamień. Zwiększyła się też moja świadomość stawiania kroków.
      • Marsz pod górę i po kamieniach. Po raz kolejny zachwyt nad rozwiązaniem niskich butów fivefingers do wchodzenia pod górę. Przy wchodzeniu pod górę. Nie czułem boleści stóp pomimo wchodzenia na różne nietypowe kamienie.
      • Marsz z góry po kamieniach. Doświadczenia dnia poprzedniego spowodowały u mnie obniżanie się zanim schodziłem na drugiej nodze aby z mniejszej wysokości postawić nogę przez co zmniejszyć ból. Wykorzystywałem też do tego kije, którymi asekurowałem się podczas schodzenia obciążając je. Obserwacje dużo lepiej niż dzień poprzedni
      • Deszcz i woda. Brak danych (nie padało)
      • Odciski i otarcia. Brak odcisków i otarć
      • Skarpetki. Wszystko ok. Ta sama para (po wypłukaniu bo i tak były mokre po wczorajszym dniu).

Dzień_3_testu

Dzień 3:

Założenie dnia: Marsz z plecakiem

Istotne informacje mogące mieć wpływ na marsz: 

      • Sen około 8 h zabiegi prewencyjne

Start marszu: 8.00 od schroniska PTTK Ornak do schroniska Kondratowa Hala

Nasza Opinia:

      • Informacja wstępna: Wchodzę w rytm chodzenia po górach.
      • Marsz po równym. Za mała odległość, aby porównać do poprzedniego dnia.
      • Marsz po kamieniach. Kolejna poprawa i coraz mniejsze odczuwanie ich. Oraz coraz bardziej świadome chodzenie.
      • Marsz pod górę i po kamieniach. Zachwyt przy wchodzeniu nie mam żadnych zarzutów same pochwały. Lekko się idzie, buty nie ciążą. Przyczepność butów bardzo dobra. Lepsza moim zdaniem niż każdego innego buta trekingowego.
      • Marsz z góry po kamieniach. Kolejna poprawa, nawet do tego stopnia, iż odważyłem się zbiegać z góry z plecakiem.
      • Deszcz i woda. Wejście w kałużę, szybkie wyschnięcie butów. Przy zdjęciu buta w schronisku skarpety suche.
      • Odciski i otarcia. Brak odcisków i otarć
      • Skarpetki. jakby trochę ciaśniejsze się zrobiły, i przy schodzeniu skarpeta delikatnie wpijała mi się w odstępy między palcami. Lekki dyskomfort.

Dzień_4_testu

Dzień 4:

Założenie dnia: Marsz z plecakiem

Istotne informacje mogące mieć wpływ na marsz: 

      • Sen około 8 h zabiegi prewencyjne

Start marszu: 7.00 od schroniska Kondratowa Hala do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów

Nasza Opinia:

  • Informacja wstępna: Wydłużenie trasy z powodu braku możliwości noclegu w schronisku Murowańcu. Dzień bardzo ciepły i słoneczny.
  • Marsz po równym. Za mała odległość, aby porównać do poprzedniego dnia.
  • Marsz pod górę i po kamieniach. Kolejny etap przyzwyczajenia się stóp. Coraz mniejszy dyskomfort. Podbieganie w niektórych fragmentach skał po skałach. Bardzo dobra przyczepność do kamieni nasłonecznionych.
  • Marsz z góry po kamieniach. Pojedyncze sytuacje odczuwania kamieni.
  • Deszcz i woda. Brak warunków do testów
  • Odciski i otarcia. Brak odcisków i otarć
  • Skarpetki. Moim zdaniem skarpety coraz ciaśniejsze się zrobiły względem moich nóg i przy schodzeniu ten sam dyskomfort co dnia poprzedniego. Noga w bucie natomiast dobrze ułożona. Dzień_5_testu

Dzień 5:

Założenie dnia: Marsz z plecakiem

Istotne informacje mogące mieć wpływ na marsz: 

      • Spanie poprzedniego dnia w ciężkich warunkach (przepełnienie w schronisku, brak miejsca na podłodze, a nawet schodach), niekorzystne prognozy pogody, które miały utrzymać się przez parę dni. Wiatr miał wiać w porywach nawet do 18 m/s. Na podstawie zebranych danych postanowienie o odstąpieniu zdobywania szczytu Rys. PAMIĘTAJMY WAŻNIEJSZE OD ZDOBYCIA SZCZYTU JEST BEZPIECZNY POWRÓT Z NIEGO.

Start marszu: 7.00 od schroniska Dolinie Pięciu Stawów doPalenica Białczańska

Nasza Opinia:

  • Informacja wstępna: Niewyspany, pogarszające się warunki atmosferyczne.
  • Marsz po równym. Stopy przyzwyczaiły się do chodzenia po bardziej wymagającym terenie więc komfort marszu wysoki.
  • Marsz pod górę i po kamieniach. Czułem, że moje podpicie śródstopia stało się mniej wrażliwe na kamienie.
  • Marsz z góry po kamieniach. Większy dyskomfort wbijanych się skarpetek niż czucia nierówności kamieni.
  • Deszcz i woda.  Postępujący deszcz przy zejściu, nie przemoczył mi butów. Nie wchodziłem w żadną kałużę.
  • Odciski i otarcia. Brak odcisków i otarć
  • Skarpetki. Brak należytej regeneracji (warunki noclegowe słabe), spowodowało chyba, iż moje stopy trochę bardziej spuchły i ciężej wkładało się skarpetki na palce. Przy zejściu po kamieniach bardziej niż ostatnio odczuwałem dyskomfort wbijania się ich w odstępy między palcami. Mogło to być spowodowane również brakiem odpowiedniej regeneracji i rozdrażnieniem psychicznym spowodowanym rezygnacją ze zdobycia RYS.
fivefingers na deszczu
fivefingers na deszczu

PODSUMOWANIE

TESTÓW BUTÓW FIVEFINGERS

Na plus

  • Bardzo praktyczny i dobry but trekingowy na teren górski. Wymagający jednak przygotowania od użytkownika.
  • Stylowy design – wiele osób (kilkadziesiąt ) zaczepiało mnie i pytało o tego buta. Pytali się o jego użytkowanie, oraz gdzie można go kupić gdyż w żadnym sklepie takich nie widzieli. Tylko jedna osoba powiedziała, że ma też tej firmy buty ale do ćwiczeń na sali.
  • Lekki i bardzo dobrze pracujący na stopie. Dzięki zachowanej ruchomości stopy większa jego płaszczyzna przylega do podłoża. Dzięki temu but wydaje się jakby był przyklejony do skały. Podczas prezentowania możliwości jego przed jednym z ciekawskich (odważnych pytających ludzi). Wbiegłem po nachylonej około 65%  procent skale bez używania łańcuchów (fragment wejścia na Świnice). Osoby, które to widziały przecierały oczy ze zdumienia.
  • Bardzo szybko wysycha. W połączeniu z odpowiednią skarpetą nie czuć, że jest mokro w bucie.
  • Pro-zdrowotny. Żadne stawy mnie nie bolały po użytkowaniu ich.
  • Obalenie moich wszystkich obowa.

Na minus

  •  Za szybko przemaka (miejscem gdzie przemaka wydaje mi się, że jest materiał między palcami).
  • Przygotować jakiś trening dla nóg przed używaniem i dołącząć w instrukcji, aby przygotować użytkownika do trudności z jakimi się spotka.
  • Cena, mało materiału i wysoka cena. Jednak nowa technologia i petenty kosztują. Z drugiej jednak strony można się nimi lansować.

Gdzie można je nabyć:

Z czystym sumieniem polecamy sklep Bosa Stopa w CH Atrium Promenadaw Warszawie. Bosa Stopa jest dystrybutorem oraz prowadzą sprzedaż przez internet. Prosimy powiedzieć, że polecił ich Serrator Team.

Nasza opinia co do tych butów jest BARDZO WYSOKA.

Polecamy je wszystkim aktywnym turystom chcącym doświadczyć „wolności” i lekkości noszenia butów.

 

Powrót do strony TESTY

 

 


Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cookie - headers already sent by (output started at /home/serrator/domains/team.serrator.pl/public_html/wp-content/themes/twentyfourteen/header.php:13) in /home/serrator/domains/team.serrator.pl/public_html/wp-content/themes/twentyfourteen/footer.php on line 55

Warning: session_start() [function.session-start]: Cannot send session cache limiter - headers already sent (output started at /home/serrator/domains/team.serrator.pl/public_html/wp-content/themes/twentyfourteen/header.php:13) in /home/serrator/domains/team.serrator.pl/public_html/wp-content/themes/twentyfourteen/footer.php on line 55